Postanowiłem rozpocząć od podróży, która rozpocznie się już za 2 dni. Ze względu na jej złożoność będzie z pewnością ciekawa i pouczająca. Wyruszam z Kędzierzyna - Koźla w czwartek i wracam tu we wtorek 2 grudnia.
No, ale po kolei.
Najpierw trasa dojazdu do Malezji.
Kędzierzyn - Koźle - > Wrocław Główny - PKP - 22.00 - 23.40
Wrocław Główny - > Praha Polskibus.com - 00.00 - 04.50
Praha -> Amsterdam Czech Airlines - 07.00 - 08.40
Amsterdam - Guangzhou ( Chiny) - China Southern Airlines 12.55 - 07.00 (+1 dzień)
Guangzhou - Kuala Lumpur - China Southern Airlines 13.00 - 16.55
ufff
takiej podróży to dawno nie miałem. Licząc że z domu wyjdę ok 21.00 oraz że w Malezji różnica czasowa to 7 godzin - łącznie będę w podróży 27 godzin.
Zapewne zastanawiacie się jak pachnie człowiek, który 27 godzin spędza w podróży :)
Nie jest tak źle. Dzięki całej sieci sklepów wolnocłowych i perfumerii na lotniskach można pachnieć jak światowej klasy model. Ważne tylko żeby używać jednego zapachu, bo mix może tu nie być mile widziany szczególnie przez osobę siedzącą obok.
Jak zwykle w bagażu podręcznym szczoteczka do zębów ( jednorazowa z pastą) wyniesiona z hotelu z poprzedniego wyjazdu ( całkiem legalnie). Dzięki temu w godzinach porannych można umyć zęby co daje + 5 punktów do ogólnego samopoczucia.
Poza szczoteczką niezbędna też jedna para majtek i skarpetek. Dlaczego ? A co w sytuacji gdy bagaż się opóźni i zostanie dostarczony np. 2 dni później ? Co prawda mam ubezpieczenie, które umożliwia mi zakup podstawowych artykułów ( w tym bielizny) do kwoty 200 € , ale umówmy się że Azjaci nie są dla mnie typowi rozmiarowo i ich majtki mógłbym sobie założyć ... na głowę. Noszenie bielizny w podręcznym to dobry patent.
A jak przeżyć 27 godzin w samolotach , pociągach , autobusach i nie zwariować ? Najważniejsze to dobrze rozplanować sobie czas już w domu. Wyruszam uzbrojony w całą serię Alternatywy 4 + Zmiennicy co przy dobrych wiatrach i posiadaniu ładowarki w samolocie daje sporo godzin spędzonych na ulubionych serialach. Oprócz tego w Polsce trzeba zakupić wszystkie możliwe tygodniki, które pomogą zabić trochę czasu. Na Kindla powczytywane różne książki oraz gry na androida w komórce to znowu kilka godzin zabitego czasu.
Dosyć ważny jest również wybór miejsca w samolotach długodystansowych. Jeśli chcesz pospać, to wybierz miejsce przy oknie. Jednak jeśli często wychodzisz np. do toalety albo rozprostować kości - wybierz miejsce przy przejściu żeby wstawać sobie w każdej chwili. Mnie w samolocie udaje się spać góra 5-6 godzin.
W czasie 12 godzinnego lotu z Amsterdamu do Guangzhou będzie 2 razy podany ciepły posiłek. Oprócz tego napoje są serwowane na bieżąco oraz na żądanie. Alkohole : piwo, wino i chyba jakiś tani whiskacz są za darmo. Aby podróż szybciej zleciała warto na wolnocłowym nabyć sobie coś co "rozweseli serce" jak mówi pismo :)
A co zrobić żeby jedzenie w samolocie dostać jako pierwszy ? Wtedy wcześniej na stronie przewoźnika w czasie odprawy online zamawiamy sobie "specjalny posiłek" - np. niskokaloryczny, dla muzułmanów, dla żydów itp. Czasami trafiają się fajne rarytaski, np. same rybki albo owoce morza :) Ale w 99 % zawsze ci "specjalni" najpierw dostaną jedzenie. Więc kiedy reszta oblizuje się i czeka aż coś im podadzą , ty już wsuwasz swoją porcję i kończysz gdy inni zaczynają. To też dobry patent.
Po przylocie do miejsca docelowego obowiązkowy prysznic i próba wytrzymania do wieczora miejscowego czasu.
W następnych postach postaram się opisać miejsca , które odwiedzę oraz szczegółowy plan pobytu. Może uda mi się z miesc docelowych wrzucić kilka fotek i relacjonować na bieżąco.
A póki co - CZU-Waj ! ;)
No, ale po kolei.
Najpierw trasa dojazdu do Malezji.
Kędzierzyn - Koźle - > Wrocław Główny - PKP - 22.00 - 23.40
Wrocław Główny - > Praha Polskibus.com - 00.00 - 04.50
Praha -> Amsterdam Czech Airlines - 07.00 - 08.40
Amsterdam - Guangzhou ( Chiny) - China Southern Airlines 12.55 - 07.00 (+1 dzień)
Guangzhou - Kuala Lumpur - China Southern Airlines 13.00 - 16.55
ufff
takiej podróży to dawno nie miałem. Licząc że z domu wyjdę ok 21.00 oraz że w Malezji różnica czasowa to 7 godzin - łącznie będę w podróży 27 godzin.
Zapewne zastanawiacie się jak pachnie człowiek, który 27 godzin spędza w podróży :)
Nie jest tak źle. Dzięki całej sieci sklepów wolnocłowych i perfumerii na lotniskach można pachnieć jak światowej klasy model. Ważne tylko żeby używać jednego zapachu, bo mix może tu nie być mile widziany szczególnie przez osobę siedzącą obok.
Jak zwykle w bagażu podręcznym szczoteczka do zębów ( jednorazowa z pastą) wyniesiona z hotelu z poprzedniego wyjazdu ( całkiem legalnie). Dzięki temu w godzinach porannych można umyć zęby co daje + 5 punktów do ogólnego samopoczucia.
Poza szczoteczką niezbędna też jedna para majtek i skarpetek. Dlaczego ? A co w sytuacji gdy bagaż się opóźni i zostanie dostarczony np. 2 dni później ? Co prawda mam ubezpieczenie, które umożliwia mi zakup podstawowych artykułów ( w tym bielizny) do kwoty 200 € , ale umówmy się że Azjaci nie są dla mnie typowi rozmiarowo i ich majtki mógłbym sobie założyć ... na głowę. Noszenie bielizny w podręcznym to dobry patent.
A jak przeżyć 27 godzin w samolotach , pociągach , autobusach i nie zwariować ? Najważniejsze to dobrze rozplanować sobie czas już w domu. Wyruszam uzbrojony w całą serię Alternatywy 4 + Zmiennicy co przy dobrych wiatrach i posiadaniu ładowarki w samolocie daje sporo godzin spędzonych na ulubionych serialach. Oprócz tego w Polsce trzeba zakupić wszystkie możliwe tygodniki, które pomogą zabić trochę czasu. Na Kindla powczytywane różne książki oraz gry na androida w komórce to znowu kilka godzin zabitego czasu.
Dosyć ważny jest również wybór miejsca w samolotach długodystansowych. Jeśli chcesz pospać, to wybierz miejsce przy oknie. Jednak jeśli często wychodzisz np. do toalety albo rozprostować kości - wybierz miejsce przy przejściu żeby wstawać sobie w każdej chwili. Mnie w samolocie udaje się spać góra 5-6 godzin.
W czasie 12 godzinnego lotu z Amsterdamu do Guangzhou będzie 2 razy podany ciepły posiłek. Oprócz tego napoje są serwowane na bieżąco oraz na żądanie. Alkohole : piwo, wino i chyba jakiś tani whiskacz są za darmo. Aby podróż szybciej zleciała warto na wolnocłowym nabyć sobie coś co "rozweseli serce" jak mówi pismo :)
A co zrobić żeby jedzenie w samolocie dostać jako pierwszy ? Wtedy wcześniej na stronie przewoźnika w czasie odprawy online zamawiamy sobie "specjalny posiłek" - np. niskokaloryczny, dla muzułmanów, dla żydów itp. Czasami trafiają się fajne rarytaski, np. same rybki albo owoce morza :) Ale w 99 % zawsze ci "specjalni" najpierw dostaną jedzenie. Więc kiedy reszta oblizuje się i czeka aż coś im podadzą , ty już wsuwasz swoją porcję i kończysz gdy inni zaczynają. To też dobry patent.
Po przylocie do miejsca docelowego obowiązkowy prysznic i próba wytrzymania do wieczora miejscowego czasu.
W następnych postach postaram się opisać miejsca , które odwiedzę oraz szczegółowy plan pobytu. Może uda mi się z miesc docelowych wrzucić kilka fotek i relacjonować na bieżąco.
A póki co - CZU-Waj ! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz